• POZNAJ SWÓJ KRAJ...
    POZNAJ SWÓJ KRAJ...

    - Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze

     

Drodzy Turyści i Wędrowcy

Witamy na internetowych stronach Oddziału Miejskiego PTTK w Skarżysku-Kamiennej. Pragniemy byście mogli tu znaleźć zawsze aktualne i rzetelne informacje dotyczące działalności naszego Oddziału.

  •  "Wstyd to wielki nie znać swej ojczystej ziemi"

    Aleksander Janowski

     

  • "To nie sztuka być turystą, lecz Turystą być - to sztuka"

    Witold Tyrakowski

     

  • "Poznaj swój kraj, abyś umiał nim gospodarować"

    Aleksander Janowski

     

IMG 8679 Medium

W piątek 18.09.2026 r. 44-osobowa grupa aktywnych działaczy Oddziału Miejskiego PTTK w Skarżysku-Kamiennej wyruszyła na autokarową wycieczkę szkoleniowo-krajoznawczą. Zaczęliśmy od Fortu XI „Duńkowiczki”, gdzie spotkaliśmy się z naszym Przewodnikiem Przemyskim Pawłem Kasjanem, który towarzyszył nam przez 3 dni.

Przybliżał nam dzieje Przemyśla i zwiedzanych obiektów również w autokarze.  Fort „Duńkowiczki” jest jednym z najdłużej pozostających w służbie bojowej, jednym z najlepiej zachowanych, a dziś – jednym z najatrakcyjniejszych obiektów Twierdzy Przemyśl. Powstał jako szaniec polowy z roku 1854; w 1878 przebudowany na prowizoryczny fort artyleryjski, następnie w latach 1885-87 – na stały, dwuwałowy fort artyleryjski, jeden z trzech tego typu w Twierdzy Przemyśl. W latach 2013-2015 wykonano szereg prac związanych z udostępnieniem obiektu na cele turystyczne. Przeprowadzono regulację zieleni, udostępniono fosy. Oczyszczono i pobielono ściany, wprowadzono oświetlenie. W latach 2024-2025 wykonano kontynuacyjne, szeroko zakrojone prace konserwatorskie i rewaloryzacyjno-adaptacyjne, co umożliwiło wprowadzenie jedynej w Polsce, scenograficzno-narracyjnej ekspozycji o dziejach Twierdzy Przemyśl w kazamatach tej części koszar, czyniąc z Fortu XI „Duńkowiczki” turystyczną i edukacyjną „Bramę do Twierdzy Przemyśl”. Obiekt jest wyjątkowym świadectwem historii – pozwala poczuć klimat dawnych czasów i lepiej zrozumieć wydarzenia, które rozgrywały się w tej części naszego kraju. Dalej pojechaliśmy do Kalwarii Pacławskiej – sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej, położone na wzgórzu w Archidiecezji Przemyskiej. Od lat przyjeżdżają tu pielgrzymi: na Mszę świętą, spowiedź, modlitwę przy Cudownym Obrazie Matki Bożej Kalwaryjskiej, w sierpniu Wielki Odpust i wydarzenia sanktuaryjne. W 1668 r. Andrzej Maksymilian Fredro, kasztelan lwowski, wybudował w Pacławiu mały kościół drewniany i 28 kapliczek ku czci Męki Pańskiej na wzór drogi krzyżowej w Jerozolimie. Kościół ten i kaplice przekazał franciszkanom. Z biegiem czasu dobudowano jeszcze 17 kaplic ku czci Matki Bożej. W 1743 r. erygowano przy klasztorze parafię. W 1775 r. Stefan Dwernicki zbudował nowy kościół i klasztor murowany. Kościół ten w 1776 r. konsekrował Jakub Walerian Tumanowicz, biskup obrządku ormiańskiego z Kamieńca Podolskiego. Z Kalwarii udaliśmy się już do Przemyśla do naszego hotelu Gloria SPA, gdzie zostaliśmy zakwaterowani i powitani nalewką regionalną oraz chlebkiem ze słoninką. Na godz. 18:00 zostaliśmy zaproszeni na obiado-kolację, a później chętni mogli skorzystać ze strefy wodnego relaksu (basen, sauna fińska i parowa, jacuzii), inni odpoczywali według własnego uznania. Następnego dnia po śniadaniu przemieściliśmy się z hotelu do centrum Przemyśla, gdzie zostaliśmy podzieleni na dwie grupy, z których jedna miała czas wolny, a druga zwiedzała Przemyską Podziemną Trasę Turystyczną. Po godzinie nastąpiła zmiana. Trasa prowadzi przez znane w większości wcześniej kilkanaście piwnic pod budynkiem przemyskiego ratusza, poprzez zabytkowy kolektor sanitarny i nowobudowany łącznik podziemny wprost do piwnic budynku Rynek 9, to jest do siedziby Muzeum Historii Miasta Przemyśla. Nowa atrakcja promowana jest hasłem „Złoty wiek miasta. Jak Przemyśl stał się bogaty, piękny i sławny”, ponieważ scenografia trasy i wszystko co znajdujemy w trakcie jej zwiedzania opisuje w atrakcyjnej i interaktywnej formie renesansowe miasto złotego wieku. Do dyspozycji jest ponad 30 pomieszczeń, a podziemny układ piwnic jest tak przygotowany, aby swą strukturą odpowiadał obrazowi topograficznemu miasta. Oczywiście układ ten nie powtarza planu miasta w sposób dosłowny, ale pewne ulice oraz charakter tętniącego tam życia ma odpowiednik w faktycznym stanie z XVI-tego wieku. Na godz. 12:00 mieliśmy umówione zwiedzanie zamku w Krasiczynie. Spacer trwał około godziny, oprócz ciekawych historii związanych z lokatorami zamku jakie usłyszeliśmy od wspaniałej przewodniczki, mogliśmy dodatkowo zobaczyć: dziedziniec zamkowy z przepięknym sgraffito, kryptę w Baszcie Boskiej, gabinet myśliwski, zachwycającą kaplicę zamkową pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, skromne sale ekspozycyjne (niestety oryginalne wyposażenie zostało ograbione przez sowietów) i przepiękny park otaczający zamek. Perła renesansu, takim określeniem szczyci się zamek w Krasiczynie. Jego konstrukcja z 4 narożnymi basztami: Boska ze zjawiskową kaplicą, Papieska, Królewska i Szlachecka. Północna i wschodnia część zamku to skrzydła mieszkalne. Natomiast zachodnie i południowe ściany to mury obronne, jakie zdobi najpiękniejsza attyka z ażurowymi elementami. W zachodnim murze jest również kwadratowa wieża z bramą, jaka prowadzi na kamienny most, który dawniej był zwodzony. Pod kaplicą w Baszcie Boskiej znajduje się krypta, w której od XIX wieku chowano Sapiehów. Została założona w XIX wieku przez księcia Leona Sapiehę jako mauzoleum rodowe tej rodziny. W krypcie znajdują się też zbiorowe grobowce m.in. dzieci z rodziny Sapiehów, zmarłych na skutek zarazy. Pomieszczenie to zostało zdewastowane podczas II wojny światowej, w czasie gdy na zamku stacjonowali żołnierze Armii Czerwonej. Wywlekli oni wówczas trumny z grobowców, wyrzucili kości na środek sali, a trumien używali na dziedzińcu zamkowym do kąpieli. Po tym zdarzeniu trudno było zrekonstruować mogiły. W 2008 r. zakończono renowację pomieszczenia i jest ono obecnie udostępniane turystom. Losy krasiczyńskiego zamku sięgają końca XVI wieku i związane są z rodem Krasickich. Następnie po bezpotomnej śmierci Krasickich zamek trafiał w różne ręce Modrzewskich, Wojakowskich, Tarłów, Potockich i Pinińskich. Ostatnimi właścicielami zamku Krasiczyn byli Sapiehowie. W 1835 roku Leon Sapieha odkupuje zamek, przeprowadza jego renowację i mocno inwestuje w gospodarczy rozwój regionu. Zamek pozostaje w rękach Sapiehów do wybuchu II wojny światowej. Później przechodzi na własność skarbu państwa, a w pomieszczeniach zamku mieści się technikum. W 1996 roku obiekt przejmuje spółka ARP. Od tego czasu zamek Krasiczyn działa jako obiekt bazy turystycznej, hotelowej i gastronomicznej. Zamek otoczony jest historycznym 14,5 ha parkiem. Najstarsze jego założenia sięgają XVII wieku i mają charakter geometryczny. Już wtedy obok rezydencji Krasickich od strony wschodniej rozciągały się ogrody zwane „Zwierzyńcem".
Współczesne rozplanowanie i układ roślin oraz egzotyczne nasadzenia park zawdzięcza inwencji i pasji podróżniczej rodziny Sapiehów. Oni też wprowadzili tutaj zwyczaj sadzenia drzew z okazji narodzin swoich dzieci - dębu dla syna i lipy dla córki. W otoczeniu renesansowego zamku rośnie platan klonolistny oraz piękny okaz miłorzębu dwuklapowego. Według lokalnej tradycji trzykrotne przejście wokół wiekowego miłorzębu zapewnia spełnienie najskrytszych marzeń. Po zwiedzeniu zamku wróciliśmy do Przemyśla, gdzie jeszcze przewodnik pokazał nam stare miasto i jego ciekawostki oraz obiekty sakralne. Na godz. 18:00 wróciliśmy do hotelu na obiado-kolację, po której część z czestników wycieczki skorzystała ponownie ze strefy wodnego relaksu, a o godz. 20:00 odbyła się część szkoleniowa połączona ze wspólnym śpiewaniem piosenek turystycznych przy dźwiękach gitary. W niedzielę po śniadaniu udaliśmy się na Kopiec Tatarski (352 m n.p.m.), według legendy usypany przez Tatarów jako mogiła poległego w walce chana. Zniesienie – górujące nad Przemyślem wzgórze, którego nazwa upamiętnia pokonanie „zniesienie” w tym miejscu Tatarów. Od wielu wieków, a może nawet tysiącleci, kopiec służył jako ważny punkt obserwacyjny w systemie obronnym Ziemi Przemyskiej. Roztacza się z niego rozległa panorama Kotliny Sandomierskiej oraz Płaskowyżu Sańsko- Dniestrzańskiego, a także Gór Sanocko-Turczańskich i Pogórza Przemyskiego w Karpatach. Z odsłoniętych fragmentów fortu XVI „Zniesienie” roztacza się ładna panorama Przemyśla i okolic miasta. W sąsiedztwie fortu znajduje się Krzyż Zawierzenia z 2000 roku. Obok wieży telewizyjnej zobaczyliśmy bramę forteczną, a przy niej górną stację wybudowanego w 2006 roku stoku narciarskiego z trzema trasami oraz całorocznymi atrakcjami: koleją krzesełkową oraz torem saneczkowym. Wróciliśmy do Przemyśla, gdzie udaliśmy się na przepiękny dworzec kolejowy. W latach 2010–2012 przeszedł gruntowny remont pod nadzorem konserwatorskim, który przywrócił mu wygląd sprzed ponad stu lat. Dworzec swoim wyglądem wizualnie nie ustępuje rezydencjom magnackim. Wnętrze robi ogromne wrażenie. Hol główny zdobiony jest malowidłami Feliksa Wygrzywalskiego i Jana Talagi, które przedstawiają herby Przemyśla, Krakowa, Lwowa oraz rodziny Potockich. Z holu głównego prowadzą dwie drogi zwiedzania. Kierując się w prawo dotrzeć można do współczesnej poczekalni, natomiast idąc w lewo – do sali restauracyjnej, w której obecnie mieści się restauracja „Perła Przemyśla”, gdzie ujrzeć można malowidła Mariana Strońskiego, najsłynniejszego malarza Przemyśla, przedstawiające panoramę miasta i widok na baszty Zamku Kazimierzowskiego. Potem mieliśmy jeszcze czas wolny na drobne zakupy, ostatni rzut oka na wspaniały rynek Przemyśla i wspólną fotografię przy pomniku, gdzie na skrzynce z amunicją siedzi wojak Szwejk. W jednym ręku trzyma kufel piwa, w drugim fajeczkę. Wyświecony nos, fajka i kolana, świadczą o wielkiej popularności pomnika. W pewnej odległości od wojaka przycupnął sympatyczny piesek z miseczką. Józef Szwejk jest postacią fikcyjną, bohaterem powieści czeskiego pisarza Jaroslava Haška „Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej”. O 13:30 z żalem wyjeżdżaliśmy z Przemyśla. Przemyśl to piękno, przyroda, przygoda. Piękne budowle, nieskażona przyroda i mnóstwo możliwości do przeżycia fantastycznej przygody. No i jeszcze panorama – z majaczącymi, ułożonymi piętrowo wieżami i kopułami świątyń jest naprawdę przepiękna. Jest to naprawdę jedno z miejsc w naszym kraju, które warto odwiedzić

GALERIA ZDJĘĆ W ZAKŁADCE